niedziela, 4 września 2011

Rozdział 1. Pierwszy ogień.

-Candy! Wstawaj do szkoły! - krzyknęła mama.
-Jeszczę pięć minut- odpowiedziała dziewczynka wstając powoli z łóżka. Candy była normalną nastolatką i kochała ubierać się w czarny klor.  Była blondynką o niebieskich i dużych oczach.
Szybko założyła coś na siebię i wyszła do szkoły. Był to pierwszy dzień w 2gimnazjum. Wchodząc do dużego budynku zauważyła nowe twarzę. Lecz za jakiś czas przypomniała sobię czemu tak bardzo nie lubbi szkoły. Kątem oka dostrzegła swojego byłego kumpla. Poszła jak najdalej jego, ale nie mogła patrzeć jakjej przyjaciółka wita się z nim. Adam był niskim brunetem o niebieskich oczach, a Aśka, jej przyjaiółka była ciemną blondynką o brązowych oczach, jej wzrostu.
Nagle zadzwonił dzonek na lekcje.
Minęłą szybko, tak samo jak następna.
Idąc do sali na trzecią lekcję Candy przeszłą przez myśl ucieczka z lekcji, ale stwierdziła, że pójdzie na nastęnej lekcji na wagary. Na lekcji siedziała cicho w ławcęi rysowałą karykatóry nauczycieli w zeszycię.
Minuty dłużyły się, aż wkońcu zadzwonił długo oczekiwany dzwonek.
-przecież do końca lekcji zostało 15 minut!- krzyknęła Aśka. Uczniowie spokrzeli niepokojąco na nauczyciela.
-zaraz to sprawdzę. Zostańcie tu- krzyknął i zaraz wyszedł z klasy.
-zaraz zaraz. to nie był dzwonek! pali się!- krzyknął jakiś głos z ostatniej ławki.
Nagle grupka uczniów ruszyła w sronę drzwi. Candy biegła skrótami, lecz na pierwszym skrzyżowaniu przy schodach przeszkodził jej sznur ognia. Nagle zakręciło jej się w głowię i kuznęła na podłodzę. Zauważyła otwartę drzwi do sali. Ostatkiem sił wczołgnęła sie tam i usłszała za plecami chichot i przekręcenie się klucza w drzwiach. Nie trzeba długo się domyślać, ze ktoś specjalnie zamknął ją tam. Candy wziełą głeboki wdech i wstała. 

1 komentarz: